No i udało się.
Miałam lekkie obawy, bo w Aqaparku jest dość gwarno - a Gabrysia to dziecko nie lubiące hałasów - odgłos suszarki i odkurzacza działa na nią tak, że ucieka i się chowa ;)
...ale nie było źle, wręcz wspaniale!
Na początku próbowała ogarnąć wszystkimi swoimi zmysłami gdzie jest, co tu ma robić i po co mnie tu zabrali... ;)
...a potem....potem to trzeba było ją gonić, bo "czworakowała" w każdy możliwy kąt...
A wodę lubi ojjj lubi - po mamie :)
Będzie z niej rybka ! ;)
Pozdrawiamy !!







